Chusty łączą ! Gdyby nie lokalna grupa Chustomam, mój urlop macierzyński byłby nudny jak flaki z olejem. Mam wielkie szczęście, że poznałam tak wyjątkowe Świrki. Nasze spotkania to zawsze okazja do pomacania i obftotografowania prawdziwych tkanych perełek. Zawsze jest kupa śmiechu, są plotki i ploteczki. Chusty plączą się pod nogami, dzieci uciekają, jedzą piasek i tarzają się w kurzu. Z zewnątrz nasz piknik przypomina pewnie wybuch wulkanu, zgrupowanie sekty albo inny sabat czarownic ale wierzcie mi na słowo, po takiej plenerowej kawie nasze akumulatory są doładowane na najbliższy tydzień 🙂 Na zdjęciach zobaczyć możecie między innymi kolorowy i energetyczny custom MaRyśki czyli Princes Lula utkana przez Hoję, oraz Farideh’a Cosmopolitan z pięknym niebieskim kamyczkiem charakterystycznym dla marki.
Możesz również polubić
Często bywa tak: macie już swojego wyczekanego noworodzia. Macie za sobą odbyty kurs u doradcy noszenia, czas leci, motanie nie sprawia już […]
LennyLamb Wrap My Geek 100% bawełna ~290 gsm Kto mnie zna, ten wie, że jestem fanką czystej bawełny. O ile od czasu […]
Loom – krosno Bloom – rozkwitnąć Loomstate – chusta fabrycznie nowa, ‘prosto z krosna’ – nigdy nie użytkowana, jeszcze przed pierwszym praniem. […]
Moda, trendy… Przychodzą – czasem delikatnie falami, czasem jak uderzenie pioruna, nagle i nieprzewidywalnie. Trwają, rozpętują burzę, mieszają w stosach, zmieniają się, […]


























































