Chusty łączą ! Gdyby nie lokalna grupa Chustomam, mój urlop macierzyński byłby nudny jak flaki z olejem. Mam wielkie szczęście, że poznałam tak wyjątkowe Świrki. Nasze spotkania to zawsze okazja do pomacania i obftotografowania prawdziwych tkanych perełek. Zawsze jest kupa śmiechu, są plotki i ploteczki. Chusty plączą się pod nogami, dzieci uciekają, jedzą piasek i tarzają się w kurzu. Z zewnątrz nasz piknik przypomina pewnie wybuch wulkanu, zgrupowanie sekty albo inny sabat czarownic ale wierzcie mi na słowo, po takiej plenerowej kawie nasze akumulatory są doładowane na najbliższy tydzień 🙂 Na zdjęciach zobaczyć możecie między innymi kolorowy i energetyczny custom MaRyśki czyli Princes Lula utkana przez Hoję, oraz Farideh’a Cosmopolitan z pięknym niebieskim kamyczkiem charakterystycznym dla marki.
Możesz również polubić
„Tajemnicze przesyłki z woreczkami w środku, hierarchia popularności, chusty warte używanego Harleya oraz mnóstwo dzieci na zdjęciach. Wiązanych po to by się […]
Do napisania dzisiejszego artykułu zainspirował mnie mój mąż. Wiecie, on jest z tych co to „Jedna szmata Ci nie wystarczy?”. Ewentualnie „Serio, […]
Chustujemy się z Oliwka od jej 3 tygodnia życia. Wiecie jakie było najczęstsze pytanie znajomych jak wyciągałam chustę? “Nie boisz się, że […]
Znacie to uczucie, prawda? Sprawdzasz tracking codziennie, czekasz w napięciu. Odświeżasz stronę kuriera rano i wieczorem. Nagle jest! Dzisiaj w doręczeniu! Ekscytacja […]


























































